Dobrze, że butle z gazem nie wybuchły

Brak komentarzy

Dziś w nocy, w odlewni brązu przy ul. Brzózki w bielskiej Straconce, doszło do groźnego pożaru. Firma mająca tam lokalizację, zajmuje się odlewami z brązu od dawna. Niestety, ta noc przysporzyła firmie strat w postaci spalonego sprzętu oraz ogrodzenia. Dobra wiadomość jest taka, że nie było ofiar w ludziach. Sąsiedzi ewakuowali się jeszcze przed przyjazdem Straży Pożarnej. A na miejsce przyjechało aż 10 zastępów straży. To była niebezpieczna akcja ze względu na wiele butli z gazem, podłączonych do sieci. Było ich aż 8 z propan-butanem. Obok stało sobie spokojnie 5 kolejnych butli. Gdyby doszło od wzrostu ciśnienia w butlach, ze względu na wysoką temperaturę (pożar w pomieszczeniu), mogłoby dojść do ich rozerwania, a w dalszej kolejności do wybuchu gazu. Takie niebezpieczeństwo istniało praktycznie aż do zakończenia gaszenia. Strażacy chłodzili butle z gazem i w ten sposób starali się zapanować nad pożarem. W końcu udało się doprowadzić do takiej sytuacji, że całkowicie wyeliminowano ryzyko wybuchu. Oprócz strażaków, na miejsce przyjechało także pogotowie i policja. Sprawa będzie wyjaśniana.

Zdjęcie: www.radiobielsko.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *