Może się to wydawać dziwne, że ktoś potrafi jechać na rowerze pod wpływem alkoholu. Przecież rower ma “jedynie” dwa kółka i utrzymanie równowagi na nim mogłoby przysporzyć delikwentowi pewnych trudności. Niestety, w Polsce panuje przekonanie, że na rowerze to można po pijaku jechać. Samochodem – oczywiście i absolutnie nie wolno, ale rowerem? Przecież nic się nikomu nie zrobi, nie spowoduje wypadku itp. Nic bardziej mylnego. Na rowerze nie wolno jeździć po pijanemu, szczególnie na drogach publicznych. Taki rower wraz z siedzącym na nim pijanym człowiekiem jest ogromnym zagrożeniem dla drogach publicznych, ponieważ nigdy nie wiadomo, jak zachowa się pijany rowerzysta. Dlatego, absolutnie i definitywnie nie wolno wsiadać po pijaku za jakąkolwiek kierownicę. Czy byłaby to kierownica samochodu, roweru, motoru, skutera, czy nawet jachtu, lub samolotu. Alkohol sprawia, że kierujący pojazdem (jakimkolwiek) staje się nieprzewidywalny i niebezpieczny dla otoczenia. W Czechowicach-Dziedzicach na publicznej ulicy został zatrzymany rowerzysta z 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. To – jak na dwa kółka – zdecydowanie za dużo. Niestety, można było go ukarać jedynie mandatem, a przecież zagrożenie jakie stwarzał, było ogromne.

Zdjęcie:https://www.radiobielsko.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!