Kto widział… pumę w Beskidach?

Brak komentarzy

Pewna mieszkanka  Żywiecczyzny poinformowała policję o tym, iż podczas spaceru z psem widziała… pumę! Twierdzi ona, że wielki kot przebiegł jakieś 30 metrów przed nią. Kobieta mówi, że zwierzę było w kolorze żółtobrunatnym i miało długi ogon. I oczywiście – było duże. Stało się to w Straceńcu, gdzie kobieta spacerowała z psem niebieskim szlakiem ze Złatnej na Krawców Wierch. Pani Marta Matuszna-Wejchenig  zarzeka się, iż zwierze które widziała – to na pewno nie ryś. Niestety, nikt kobiecie nie uwierzył. Policja nie wzięła poważnie tego doniesienia. Kobieta poinformowała także myśliwych – ale i oni nie dali jej wiary. W Sopotni są ustawione fotopułapki i prawdopodobnie, jakiś duży kot został uchwycony przez aparat. Nadleśnictwo w Jeleśni nie potwierdza tych rewelacji. A przecież to właśnie oni obsługują tamtejsze aparaty umieszczone w fotopułapkach. Pumy – to płochliwe zwierzęta. Rysie także. Jednak gdyby doszło do spotkania z człowiekiem, a zwierzę nie miało gdzie uciec – może zaatakować w obronie własnej. Ale w tym akurat nie ma nic dziwnego.

Zdjęcie: https://www.radiobielsko.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!