Bankomaty – to maszyny, które mają służyć ludzkiej potrzebie posiadania. Oczywiście, jeśli ktoś ma coś na koncie, taką potrzebę może zaspokoić. W tym wypadku, człowiek miał “coś” na koncie i próbował zaspokoić swoją potrzebę posiadania gotówki. Wsunął więc kartę w maszynę i… Na tym kontakt maszyny z człowiekiem się skończył. Przynajmniej dla bankomatu. Zabrał on kartę bankową (wciągnął ją) i… już jej nie oddał. Klient mógł się tylko obejść smakiem, a szelest pieniędzy – to chyba tylko mógł widzieć w wyobraźni. W takiej sytuacji nie trzeba było dłużej klienta denerwować i narażać na zbyt wysoką produkcję kortyzolu w organizmie. (klient się po prostu wściekł). I co zrobił? Wyciągnął “skądś” młotek i potraktował bankomat – po macoszemu. Próbował wydostać swoją kartę i po prostu uderzył młotkiem w wyświetlacz. Jak wiadomo, elektronika nie lubi przemocy (bankomaty także), więc maszyna odmówiła jakiejkolwiek relacji z klientem. Pewnie, gdyby mógł, pokazałby klientowi słynny gest Kozakiewicza.

Zdjęcie: https://www.radiobielsko.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!