Co mają zrobić rodzice, którzy odprowadzając dziecko do szkoły, “pocałują klamkę”? Przecież muszą iść do pracy. Gdzie zatem podzieje się ich dziecko? A jeśli ktoś ma więcej dzieci, to co z nimi zrobić? Jeśli chodzi o dzieci, to one raczej nie przejmują się tym problemem. Będą miały wolne i tylko to się liczy. A gdzie się “podzieją” podczas strajku nauczycieli? To już nie ich problem. Dorośli “rozrabiają” niech dorośli odpowiadają. Problem jest naprawdę duży. Wielu rodziców głowi się, co też poczną ze swymi pociechami w tym czasie. Urzędnicy “prawie” rozwiązali problem. Jeśli ktoś zupełnie nie wie, co zrobić z dzieckiem w czasie strajku, może przyjść z nim do pracy. Taką decyzję podjął prezydent Bielska-Białej i zapowiedział, że jeśli jego urzędnicy nie mają z kim zostawić swej pociechy, niech przyjdą z nią do pracy. Taką samą decyzję podjął prezydent Rybnika. Wszystko to oczywiście na czas strajku. Tomasz Ficoń, rzecznik ratusza skierował także apel do prywatnych przedsiębiorców, aby pozwolili przyjść swoim pracownikom z dziećmi do pracy. O ile oczywiście jest to możliwe i zawód który wykonują pozwoli na to, aby zająć się dziećmi tak, żeby nie groziło im żadne niebezpieczeństwo. Swoją drogą ciekawe jak będą wyglądały biura ratusza w poniedziałek. Czy dzieciaki dostaną kredki, czy też będą się gonić urzędniczymi korytarzami…

Zdjęcie: https://www.radiobielsko.pl/

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!